Teksty (Reklama: ,)

To oczywiście nie tłumaczyło go w sposób absolutny. Mógł mieć wspólnika. Ale kogo? Miałem dużo więcej powodów, by podejrzewać Zagera oraz Solly’ego Levina. Zagero pytał w samolocie stewardesę, o której godzinie będzie podana kolacja. To źle o nim świadczyło. Solly Levin był osobą znajdującą się w chwili wypadku najbliżej radioaparatu. Było mu łatwiej wysunąć spod niego płozę. Zagero również nosił bańki z benzyną. A co najważniejsze, Zagero tak był podobny do boksera, jak Solly Levin do menażera. Wśród tych rozważań po raz pierwszy przyszło mi na myśl, że zbrodniarzy jest, być może, więcej, na przykład trzech. Corazzini, Zagero i Solly Levin mogli być wspólnikami. Pomyślałem nad konsekwencjami takiej hipotezy. Przeraziłem się. Gdyby tak było, groziło nam dużo większe niebezpieczeństwo, niż byłem w stanie dotąd sobie to wyobrazić. Nawet jeśli pracowali oddzielnie, z pewnością łączył ich wspólny cel. Posuwaliśmy się ciągle wzdłuż trasy wytyczonej przez chorągwie. O trzeciej nad ranem traktor zaczął kaprysić. Właściwie nie było to kapryszenie w dosłownym tego słowa znaczeniu.

(Reklama: , Gry dla dzieci , sklep z oponami )